środa, 8 sierpnia 2012

[napisane przy Rossiya Laibacha]

kolejny zachód słońca
wyrywa uciekającymi promieniami
moje minuty
i twoje
nasze

zasnute niespodziewanie chmurami
kolejnego sierpnia
kolejnego lata
i dni po sobie depczących
jak ja
ty
po chodniku

ten sam kolor nieba
to samo odbicie
w oknie
naszej pętli czasowej