gdy milknę
jest kilka słów, które chciałbym powiedzieć na jednym tchu
wpatruję się wtedy
jak w obrazek
i myślę, czy nie zaskoczyć
puentą
zdaniem nieprzesadnie zaokrąglonym
i prostym do przesady
znalazłem któregoś dnia
brak obawy przed wypowiedzeniem
kocham
znalazłem któregoś wieczoru
poszukiwane i spragnione
ciepło
znajduję dziś spełnienie
mojego nieideału
w pełni
i nie pragnę więcej
niż trwać w tym postanowieniu
i żeby kiedyś
zamiast milczenia
wypłynęły słowa połyskujące złotem
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
niedziela, 18 sierpnia 2013
bez zbędnych słów
czuję, że przenikam do szpiku kości
gdy poisz mnie sobą
karmisz
bez przeszkód
bez zbędnych słów
jeszcze bardziej
jestem
pragnę
jeszcze bardziej
potrzebuję
kocham
w utuleniu
w pocałunku
w geście
odnajduję wszystko
odnajduję nas
gdy poisz mnie sobą
karmisz
bez przeszkód
bez zbędnych słów
jeszcze bardziej
jestem
pragnę
jeszcze bardziej
potrzebuję
kocham
w utuleniu
w pocałunku
w geście
odnajduję wszystko
odnajduję nas
wtorek, 13 sierpnia 2013
być kimś więcej
być może nie znaczę wiele więcej
niż niekupiony składnik
zamknięty w moim planowaniu bez drogi
drogi bez przebiegu
być może jestem skupiony na celu
za bardzo
być może za bardzo się skupiam
żeby nie przeoczyć sekundy
i żeby cisza nie zdominowała myśli
nie walczę z wiatrakami
realnie ogarnięty
moim jestem
i Twoim
czasami wyciągam rękę po więcej
i ponad wszystko
żeby objąć ramieniem
daleko do rycerskich kopii
brody i znamion doświadczenia
daleko do bycia kimś
- tego uzupełnienia szukam w Tobie
niż niekupiony składnik
zamknięty w moim planowaniu bez drogi
drogi bez przebiegu
być może jestem skupiony na celu
za bardzo
być może za bardzo się skupiam
żeby nie przeoczyć sekundy
i żeby cisza nie zdominowała myśli
nie walczę z wiatrakami
realnie ogarnięty
moim jestem
i Twoim
czasami wyciągam rękę po więcej
i ponad wszystko
żeby objąć ramieniem
daleko do rycerskich kopii
brody i znamion doświadczenia
daleko do bycia kimś
- tego uzupełnienia szukam w Tobie
niedziela, 4 sierpnia 2013
Krótki list na "dzień dobry"
Potrzeba i chęć przychodzą ze środka, aby objąć całe moje zewnętrzne "ja", aby spoić rozerwane cząstki.
Wstaje dzień. Budzę się do życia po raz tysięczny. I to pragnienie buduję od nowa. Za każdym razem.
Opieram je na wizjach, na wspomnieniach. Opieram je na Tobie. Na relacji, na słowach i na gestach.
Kiedy mogę, wpatruję się długo i niebezpiecznie przesadnie. Najczęściej wtedy, gdy nie widzisz.
I najczęściej wtedy myślę o jutrze. Tym za kilka dni, a może jednak o tym trochę dalej.
I wtedy ciągle widzę Ciebie.
PS Nie musisz wstawać. Nie chcę, żebyś wychodziła.
Wstaje dzień. Budzę się do życia po raz tysięczny. I to pragnienie buduję od nowa. Za każdym razem.
Opieram je na wizjach, na wspomnieniach. Opieram je na Tobie. Na relacji, na słowach i na gestach.
Kiedy mogę, wpatruję się długo i niebezpiecznie przesadnie. Najczęściej wtedy, gdy nie widzisz.
I najczęściej wtedy myślę o jutrze. Tym za kilka dni, a może jednak o tym trochę dalej.
I wtedy ciągle widzę Ciebie.
PS Nie musisz wstawać. Nie chcę, żebyś wychodziła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


