czwartek, 25 grudnia 2014

Myśli karmione raz w roku

Gdzie myśli nasze
przysypane okruszkami łamanego opłatka
ziarenek maku
sypiącego się na głowy
igliwia

karmione
strawą co raz w roku
gdy stół się ugina
i ręce załamują

piękne słowa
ciepło
rodzinnego wsparcia
i lampek
co na drzewku

wszystko to
przełamuje smutek
- nie dlatego
że on znów narodził się w stajence
lecz że wstawszy od stołu
do pustego wracam pokoju

piątek, 19 grudnia 2014

Lubią ściany mego pokoju

Lubią ściany mego pokoju
powiew Twych lekkich włosów
gdy wchodzisz tu z chłodem dworu na ustach

pod Twym spojrzeniem
zmienia się szarość za oknem
w kolor tego nieba
którego zimą nie widać

i w pachnącym uniesieniu
pod nieboskłonem Twych dłoni
trwam w małym cudzie
gotowy na więcej

Lubią ściany mego pokoju
widzieć kształtów Twych cienie
i tylko czasami żałuję
że nie opowiedzą mi o tym
raz jeszcze

wtorek, 16 grudnia 2014

Unikat

O cechach nieodgadnionych
jak nieodgadnięte słowa
niedostępny
jak skalna półka
nad przepaścią

w rozmijaniu słów i myśli
co niesione codziennością
spojrzeć nie pozwalają
głębiej niżbym tego pragnął

pośrodku mej drogi
z otwartymi ramionami stanie
i pod niewidzialną kopułą
podniesie wzrok

z niedostępności
wyrwana słowem
niewidzialna
nieśmiało światłem obsypana
jesteś moim unikatem

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Krótki formularz podany do informacji publicznej

Gdy mnie zasypią
to z myślami
których nie zdążyłem przelać
i z uczuciami
których nie wyraziłem

A można było tak łatwo
ot, spisać kilka słów
do publicznej podać informacji:

Ja (tu wpisać imię, nazwisko)
kochałem (podać kogo)
nienawidziłem (może być coś)
lubiłem
nie lubiłem
czasami waliło mi serce
ręce się trzęsły
nie wierzyłem
wierzyłem zbyt mocno
chciałem
nie chciałem
planowałem
nie udało się...

Może ktoś kiedyś przeczyta
stworzy obraz człowieka
którego nie ma
co niewypowiedzianymi słowami
chciał kreować świat

Żeby złapać życie za ogon

Nie patrzę w tarczę księżyca
gdy swoim ślepiem
oślepia mnie
na ciemnej ścieżce

jeszcze zobaczy coś
czego nie chce
czego ja nie chcę
pokazać

tak i ja
wolałbym nie widzieć
i nie wiedzieć
więc pochylam głowę
w pokorze przed samym sobą
i przed innymi

żeby tylko się udało
złapać to życie za ogon
i porozmawiać tak najzwyczajniej
naszym ludzkim głosem
i nie musieć
ani kazać
czekać