Gdzie dwudziesty czwarty sierpnia
z mojej niskiej perspektywy żegnam
gdzie jedno takie wzgórze
licznych kroków seriami mierzone
gdzie nasze słowa i uczucia
jak kule
co pocisków grad poznały
jak krople
co w deszczu milczeniem zaklęte
A w ręku zimny kwiat
co przez noc czekał
w przezieloności traw
głaskany nieruchomym powietrzem
niedziela, 24 sierpnia 2014
wtorek, 19 sierpnia 2014
Zanim przyjdę
Wraz z wodą wieczornej kąpieli
chcę wylać zawiłe myśli
codziennym uporem zmęczone
zbrudzone i zagłodzone
Do szpiku kości wymywam
osad co brudem się staje
Z bezsłowia, złych słów i żalu
rodzące się niepokoje
Obmywam się wrzącym strumieniem
zaklinam nieposłuszne krople
by móc znów stanąć przy Tobie
nim cały w marazmie rozmoknę
By móc znów ku czystej słodyczy
ust Twych przybliżyć się trochę
wylewam z wieczorną kąpielą
słabości me - niechaj utoną
chcę wylać zawiłe myśli
codziennym uporem zmęczone
zbrudzone i zagłodzone
Do szpiku kości wymywam
osad co brudem się staje
Z bezsłowia, złych słów i żalu
rodzące się niepokoje
Obmywam się wrzącym strumieniem
zaklinam nieposłuszne krople
by móc znów stanąć przy Tobie
nim cały w marazmie rozmoknę
By móc znów ku czystej słodyczy
ust Twych przybliżyć się trochę
wylewam z wieczorną kąpielą
słabości me - niechaj utoną
środa, 13 sierpnia 2014
List w potoku gwiazd
rój gwiazd spada na Ziemię
spada nam na głowy
rój zmartwień
strącony słowem
i myśli wezbranym potokiem
deszczem okryła się Ziemia
wilgotnym płaszczem
niewypłakanych kropel
przezroczystością szkła
pustej butelki przenikniętych
dziś włożę do niej list
poślę go parę mil stąd
niech na falach
lekkiego poruszenia
trafi wprost w Twe ręce
tak silnie nieraz
na żebrach zaciśniętych
spada nam na głowy
rój zmartwień
strącony słowem
i myśli wezbranym potokiem
deszczem okryła się Ziemia
wilgotnym płaszczem
niewypłakanych kropel
przezroczystością szkła
pustej butelki przenikniętych
dziś włożę do niej list
poślę go parę mil stąd
niech na falach
lekkiego poruszenia
trafi wprost w Twe ręce
tak silnie nieraz
na żebrach zaciśniętych
niedziela, 3 sierpnia 2014
Moja Pieśń nad Pieśniami
Spisana dla Dziewczyny
co ciemnobrązowym włosem
szlak ku swemu obliczu
na poduszce wyznacza
lekka dłoń
skóra aksamitem nasycona
zapach nad zapachy
spojrzenie ponad inne spojrzenia
niech uwodzi
ponad zamierzenie
i zmysły
niech odpłyną
gdy tylko przy Tobie mogą
nie przestawaj
tak kochać
i tak nieustannie
pragnę
słów ciepła i tego
by być
Moja Pieśń na Pieśniami
to pieśń
którą do Ciebie zanoszę
gdzieś w sercu bardziej
niż w mowie
co ciemnobrązowym włosem
szlak ku swemu obliczu
na poduszce wyznacza
lekka dłoń
skóra aksamitem nasycona
zapach nad zapachy
spojrzenie ponad inne spojrzenia
niech uwodzi
ponad zamierzenie
i zmysły
niech odpłyną
gdy tylko przy Tobie mogą
nie przestawaj
tak kochać
i tak nieustannie
pragnę
słów ciepła i tego
by być
Moja Pieśń na Pieśniami
to pieśń
którą do Ciebie zanoszę
gdzieś w sercu bardziej
niż w mowie
Rozdział czwarty
tam Twój opis ujrzałem
tam Twój opis ujrzałem
Subskrybuj:
Posty (Atom)
