czwartek, 19 lutego 2015

Szlak Twego imienia

Na szlaku Twego imienia górskich szczytów zmierzam
i wzgórz przyozdobionych porannym szronem.
Odurzam się zapachem rozkwitłych na przełęczy pąków
świeżych kwiatów i powiewu,
co ożywia.

Ustami chwytam powietrze ciepłe i słodkie
o ambrozji przypominające.
I zbiegam w dół po obłych kamieniach,
które miękkim są mchem wyścielone.

Zmierzam ku dolinie krystalicznym potokiem rzeźbionej,
wciąż pełnej młodości i piękna,
gdzie Cię utulę
- w gorącu naszej miłości.

wtorek, 17 lutego 2015

Mogłaby już ta zima...

Mogłaby już ta zima w nieco inne obrócić się strony
a swoimi ramionami przeciwny objąć biegun

lubię ciepło
ale żar w górnymi koniuszku serca
niekoniecznie
gdy się martwimy
sam nie wiem.
o co

Przepędziłbym złe wrażenie
i uczuć niekorzystnych krocie.
lecz zima temu nie sprzyja
gdy marzną nie dłonie
lecz linie przekazujące słowa

aby znormalnieć
ujrzeć nieco wyraźniejsze rysy
i samego siebie móc wreszcie narysować
bez szaroburej opończy
co burzy obraz
i na siłę pragnie więcej

czwartek, 12 lutego 2015

Na złe rozmyślania

Pozbądź się strachu
co onieśmiela
umysł zniewala
myśli wybiela

wyrzuć niepewność
co wiąże dłonie
usta zamyka
i człowiek tonie

przestań rozmyślać
o rychłym upadku
o planów końcach
ciągłym wciąż spadku

Napełnij swe płuca
i napnij przeponę
serce uspokój
ciała zrzuć zasłonę

bo nic tak nie psuje
ludzkiego dążenia
gdy człowiek zamiera
w złych snach niespełnienia

sobota, 7 lutego 2015

Po drugiej stronie świadomości

Gdyby ktoś nas przestrzegał
spoza bryły świata
czy nie rzucałbym kostką swego losu?

Przyparci do twardej powierzchni
piasku względnie bez życia
wody, co to życie pochłania i je rodzi
widzimy tylko przez pryzmat naszego poznania

w krótkiej dobie życia brakuje czasu
by zmniejszyć granice nieznanego
- czy wystarczy go po drugiej stronie?

niedziela, 1 lutego 2015

Twe imię trwa we mnie

W świetle księżyca
objąłem Cię po raz pierwszy
w tę cichą noc
gdzie tylko pojedyncze dźwięki
z daleka niosło powietrze

w księżycową noc
było tak blisko
poznać smak słów
których się nie zapomina

Nie raz mogło być zimno
na nieprzedeptanych ścieżkach
na szlakach bez słów
i bez wytchnienia

A w księżycową noc
i w noc czarną
w dzień bez wyrazu
i w setnym co tysiące wyrazić ma wierszu
Twe imię trwa
choćbym ja
za mało na głos je powtarzał