A gdyby tak zamieść pod dywan
sprawy, na które nie czekamy
i w naszym dostojeństwie powiedzieć
ile naprawdę unieść się uda
trochę jakby pod krzyż
a może i ścianę płaczu
niewiadomego pochodzenia
A może wszystko wygląda zgoła inaczej
i tylko udajemy
by pod rękę nie wziąć zbyt wiele trudu
nieopisanego cierpienia
wymazanego gumką
jak praca pisana na brudno
A czemuż by nie wrócić do źródła
tak się skryć w potoku
swojej bliskości
wezbranej i nieodpartej
nieco spóźnionej i bez słów
i tylko w kałamarzu znaczeń
zanurzyć się powoli
w naszym zapachu
do dna
sobota, 23 stycznia 2016
czwartek, 21 stycznia 2016
List pisany z okopu
List pisany z okopu
własnych myśli i niespełnionych ambicji
po nocach i za dnia
i w tułaczce tam i z powrotem
List pisany pośród ludzi
i w samotności
gdy tak bardzo chcę wrócić
i móc
wtulić się w Twoje włosy i ciepło
Ale wciąż zostało wiele do zrobienia
i przekopać trzeba na nowo
tych kilka transzei
gdzie na wylot
lśnią rozstrzelane nasze dłonie
Ale wciąż mamy do siebie daleko
choć po drodze już tylko pagórek i las
i wschód słońca
i krętej drogi niedokończony różaniec
własnych myśli i niespełnionych ambicji
po nocach i za dnia
i w tułaczce tam i z powrotem
List pisany pośród ludzi
i w samotności
gdy tak bardzo chcę wrócić
i móc
wtulić się w Twoje włosy i ciepło
Ale wciąż zostało wiele do zrobienia
i przekopać trzeba na nowo
tych kilka transzei
gdzie na wylot
lśnią rozstrzelane nasze dłonie
Ale wciąż mamy do siebie daleko
choć po drodze już tylko pagórek i las
i wschód słońca
i krętej drogi niedokończony różaniec
środa, 6 stycznia 2016
Mniej myśli do myślenia
Trochę mniej do powiedzenia
trochę mniej miejmy
gdy w objęciu trwamy
jak posągi zastygłe
niewzruszeni
Trochę mniej uczuć
złych uczuć odczuwajmy
gdy spaleni w gorącej
jak lawy wezbranej lawinie
się kochamy
Trochę mniej myśli
mniej myśli do myślenia
gdy dzień niepewny
- siebie bądźmy pewni
trochę mniej miejmy
gdy w objęciu trwamy
jak posągi zastygłe
niewzruszeni
Trochę mniej uczuć
złych uczuć odczuwajmy
gdy spaleni w gorącej
jak lawy wezbranej lawinie
się kochamy
Trochę mniej myśli
mniej myśli do myślenia
gdy dzień niepewny
- siebie bądźmy pewni
piątek, 1 stycznia 2016
Ucieczki bez naszych są ust
A jednak znów
zdobyłem Twe usta
więc je całuję zachłannie
by nie zabrakło
Cię
na nieznany czas
próbuję kochać
próbuję Cię kochać
stanowczo i bez barier
do końca
nim ktoś zadzwoni do drzwi
zanim znów wzejdzie słońce
obejmę Cię całą
taką
jaką jesteś
i będę kochał
jeszcze tej nocy
i bez słów
aż w pieszczotach
utniemy cali
zdobyłem Twe usta
więc je całuję zachłannie
by nie zabrakło
Cię
na nieznany czas
próbuję kochać
próbuję Cię kochać
stanowczo i bez barier
do końca
nim ktoś zadzwoni do drzwi
zanim znów wzejdzie słońce
obejmę Cię całą
taką
jaką jesteś
i będę kochał
jeszcze tej nocy
i bez słów
aż w pieszczotach
utniemy cali
Subskrybuj:
Posty (Atom)