Przemierzam
z uściskiem dłoni
i z sekund biciem
po kawałeczku
z błogością w sercu
palcami po liniach Twych
i pięciolinii Twego głosu
Nawet gdy przyciszony
i z daleka
wciąż widzę
i choć niewidoczny
czuwam
by mimo przeciwności dojść do celu
wtorek, 28 lipca 2015
piątek, 3 lipca 2015
w ramionach Twojego zapachu
i nie przywykłem wciąż do ramion
Twych słów
wypowiedzianych
dokoła mnie
i obok
gdy o poranku
i o zachodzie słońca
jesteś wpatrzona
za tym właśnie tęsknię
i choć korzystać
nie zawsze potrafię
nie zawsze umiem powiedzieć
co drzemie
choć przez sen
słów wielu nie wypowiem
to w tych właśnie
ramionach
Twojego zapachu
chcę się zamknąć
gdy i świat
przede mną zamyka swe bramy
Twych słów
wypowiedzianych
dokoła mnie
i obok
gdy o poranku
i o zachodzie słońca
jesteś wpatrzona
za tym właśnie tęsknię
i choć korzystać
nie zawsze potrafię
nie zawsze umiem powiedzieć
co drzemie
choć przez sen
słów wielu nie wypowiem
to w tych właśnie
ramionach
Twojego zapachu
chcę się zamknąć
gdy i świat
przede mną zamyka swe bramy
Subskrybuj:
Posty (Atom)