Będąc synem złego
budzę się w plątaninie dobrych uczynków i słów
których nie będziesz pamiętać
i wyrwana ze snu
co odpowiesz?
ile niepoprawnych myśli
i zdań wypowiedziałem
za życia
i ile niechlubnych uczynków
a jednak
chciałem być w zgodzie
przede wszystkim z nami
gdzieś przepadła
kolejna zapisana karta
na której treść
nie mam już wpływu
więc zanurzam się raz jeszcze
wierząc
że dobroć jeszcze w nas zagości
na dobre
niedziela, 13 marca 2016
środa, 2 marca 2016
Dłonie na pordzewiałych przyłbicach
Dzień, w którym zgasły światła
był ostatnim spośród tych pierwszych
gdy łamanych na kołach
wiedziono znów na pokuszenie
a wdowy rwały włosy po umarłych synach
Dziewczyny nie wieszają się już
i na szyjach chłopców tylko blade ślady
bez szminki, za to odciśnięte w duszy
Dłonie trzymane na pordzewiałych przyłbicach
marzną w zimowym deszczu
a krople bębnią po stali
zamieniając słowa w bezkształtną ciszę
był ostatnim spośród tych pierwszych
gdy łamanych na kołach
wiedziono znów na pokuszenie
a wdowy rwały włosy po umarłych synach
Dziewczyny nie wieszają się już
i na szyjach chłopców tylko blade ślady
bez szminki, za to odciśnięte w duszy
Dłonie trzymane na pordzewiałych przyłbicach
marzną w zimowym deszczu
a krople bębnią po stali
zamieniając słowa w bezkształtną ciszę
wtorek, 1 marca 2016
Chrzest, który okazał się strzałem w stopę
gdy zamiast załagodzić, się karze
tak na potęgę
ludzkiej woli i wyznawania wiary
pod marmurowym ołtarzem
zza drewnianej ławki
i stołu zastawionego inaczej
spotykają się różni odszczepieńcy
tak naznaczeni złą ideologią
jak i skażonym powietrzem
gdzie nie da się wyciągnąć ręki
ni powiedzieć słowa
na "do widzenia"
swój do swego
i myśli pozastawiane regałami
tak na czasy teraźniejsze
i później, gdy woli nieco więcej w kieszeni
może brakuje współczucia
może miłości w tych dniach ostatecznych
gdy nawet chrzest już nie daje schronienia
zostają tylko puste dłonie
i świeca zapalona na stole
tak na potęgę
ludzkiej woli i wyznawania wiary
pod marmurowym ołtarzem
zza drewnianej ławki
i stołu zastawionego inaczej
spotykają się różni odszczepieńcy
tak naznaczeni złą ideologią
jak i skażonym powietrzem
gdzie nie da się wyciągnąć ręki
ni powiedzieć słowa
na "do widzenia"
swój do swego
i myśli pozastawiane regałami
tak na czasy teraźniejsze
i później, gdy woli nieco więcej w kieszeni
może brakuje współczucia
może miłości w tych dniach ostatecznych
gdy nawet chrzest już nie daje schronienia
zostają tylko puste dłonie
i świeca zapalona na stole
Subskrybuj:
Posty (Atom)