Dlaczego słów mych szukasz w nicości,
a od prawdziwych uciekasz?
I kryjesz siebie w złej niemiłości,
i z dobrym gestem zwlekasz?
I ja ucieknę, do bólu nudny,
rozterek nowych nie budząc.
Mówić - nie umiem, w duszy - paskudny,
pomagam - zbytnio się trudząc.
Dlaczego uciekasz do bram nicości,
wiernie czytując me słowa?
Pora już zamknąć odrzwia tej złości,
rozmawiać spróbujmy od nowa.
Upadłem, niżej już upaść nie zdołam,
dzień ten pozbawił mnie mocy.
Lecz, póki mogę, do Ciebie wołam,
prosząc o słowo pomocy.
poniedziałek, 29 lutego 2016
środa, 10 lutego 2016
dla Ciebie
Piszę dla Ciebie
moja O.
pozbawiony złudzeń
że jeszcze ktoś przeczyta
komu niepisane zdanie
wydawać się będzie niepełne
i to właśnie w tym audytorium
przepięknie naznaczonym
znajduję to wszystko
o co zabiegam
gdzie braw nie potrzebuję
ale zrozumienie
i nie posłuchu
lecz zwykłej życzliwości
by zdanie
móc wypowiedzieć do końca
piszę do Ciebie
byś w myślach
wiatrem zmierzwionych
i ciągłym nasłuchiwaniem
wreszcie dała odpocząć
sobie
i wyciągnęła rękę
wtedy przede wszystkim
gdy nie chcesz
moja O.
pozbawiony złudzeń
że jeszcze ktoś przeczyta
komu niepisane zdanie
wydawać się będzie niepełne
i to właśnie w tym audytorium
przepięknie naznaczonym
znajduję to wszystko
o co zabiegam
gdzie braw nie potrzebuję
ale zrozumienie
i nie posłuchu
lecz zwykłej życzliwości
by zdanie
móc wypowiedzieć do końca
piszę do Ciebie
byś w myślach
wiatrem zmierzwionych
i ciągłym nasłuchiwaniem
wreszcie dała odpocząć
sobie
i wyciągnęła rękę
wtedy przede wszystkim
gdy nie chcesz
Subskrybuj:
Posty (Atom)