Czy to ulegając wpływom otaczających ludzi, czy może poddając się szybkiemu nurtowi dzisiejszych czasów, utworzyłem bloga, tak zwanego. Poeta z filmu "Rejs" w jednej ze swoich kwestii oznajmił:
Ten blog to również próba zarchiwizowania mojej nieudolnej próby wejścia w świat mniejszej sztuki.
"Chciałem powiedzmy opowiedzieć o sobie troszeczkę i zainteresować was swoimi... Swoją poezją, która w zasadzie jest jakoś... Jakimś czynnikiem, który po prostu pozwala mi na... Poznanie ludzi, wejście w ich prywatne troski ich życie..."Może moimi kiepskimi utworami nie wchodzę na ścieżkę poznawania innych ludzi, ale na pewno jest to sposób na pozbycie się jakiegoś wewnętrznego szlamu zalegającego w zakamarkach duszy. Czynniki brudzące są różne - począwszy od konfliktów z innymi ludźmi, po sprawy dotyczące wyłącznie mojej osoby. Nie zamierzam bawić się w politykę, nie chcę zanudzać przemyśleniami na temat światowych wojen, czy kryzysów. Poruszę raczej tematy związane czysto z ludzkim tułaniem się po tym globie. Wojny - owszem, ale te w naszych sercach, kryzysy - dobrze, ale te w naszych duszach. Choć najlepiej jest nie cofać się i nie rozdrapywać starych ran, chciałem w następnych postach powrócić wspomnieniami do lat minionych i opublikować kilka krótkich utworów, niekoniecznie załączając do nich stosowne objaśnienia...
Ten blog to również próba zarchiwizowania mojej nieudolnej próby wejścia w świat mniejszej sztuki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz