Nie krzyczcie na alarm -
- nic przecież nie płonie!
To, co mogło się palić
już zgliszczami śmierdzi.
Nie wrzucajcie więc chrustu,
bo zarzewia tu brak,
ten, co ogień zaprószył
sam obrócił się w piach.
Nie wołajcie do nieba -
- nikt już dziś nie tonie!
To, co mogło utonąć
już osiadło na dnie.
Nie pompujcie więc wody,
bo potoku tu brak,
ten, co zniszczył raz tamę
sam utopił się w łzach.
Zostawcie swe obawy,
o Wy, Ludzie niewierni!
Nie bójcie się otworzyć
swych drzwi i na dwór wyjść!
Zobaczcie czyste niebo
bez dymu i bez chmur,
wsłuchajcie się w szum wiatru
i zaczerpnijcie tchu.
sobota, 15 października 2011
ODEZWA
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz