Oka nie zmrużyłem
jeśli mam tu pisać
prawdę
której momentami
trochę nam zabrakło
i dlatego każdy Twój ruch
na niepościeli
widziałem
gdy byłaś skulona
gdy na wznak leżałaś
a przecież
nic się nie zmieniło
wciąż te same ciała
nasze dusze zgubione
jak mgła otaczały
i to samo ciepło
z naszych zimnych dłoni
mogłoby nas rozgrzać
lecz się zgubiliśmy
i tak błądząc
sami
chcieliśmy oszukać
Dawcę
losu
szansy łaskawie nam danej
chcieliśmy zbyt łatwo
a może zbyt szybko
może dobre słowa
z naszych
z moich
ust nie padły
I gdy teraz stoję
jakby na uboczu
widzę nasze miny
i oczekiwania
widzę wreszcie siebie
bez woli
bez zasad
i chcącego kochać
z ominięciem Prawa
Chcieliśmy wierzyć
lecz zabrakło wiary
gdy chciałem Cię dotknąć
nie miałem odwagi
przyszła noc bezgłośna
zamknęła nam usta
zamknęła nam dłonie
otworzyła oczy
niedziela, 18 grudnia 2011
Zagubieni
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz