Atakują nas kolorowankami na słupach
z prawej
z lewej
od góry (od dołu rzadziej)
naniesione miotełką z klejem
wyniesione do rangi monstrancji na Boże Ciało
a może nawet wyżej
jakiś pan z piwem w dłoni
(zapewne bezalkoholowym)
jakaś młoda dama w samej bieliźnie
(zapomnieli domalować lewej ręki)
jakiś chory
(litościwie spoglądający)
wszyscy ustawieni w kolejności malejących zysków
na trasie północ-południe
przy obwodnicy
na podwórku
i ceglanej mogile
Las betonowych słupów z koronami jak tarcze
rzuca na nas cień
nieuczciwej współpracy
biedy i strachu
A my zapominamy o kolorze zakrytego nieba
wtorek, 10 stycznia 2012
Kolorowanki na słupach
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz