poniedziałek, 9 stycznia 2012

Święconka

Bylebym się mylił
że coś się święci
jak jajo na Wielkanoc
jak kadzidło
poleciały nieraz jakieś zgubione myśli
do nieba
i tam spotkały się z aplauzem świętych

A było to dobre
więc stało się
słowo ciałem
albo raczej czyn

To była tylko mowa
silnie zależna
od nastroju
i od opinii biegłych

To było tylko działanie
podyktowane środowiskiem lekko kwaśnym
i hormonalnym koktajlem
o stężeniu jedenastu procent

A jeśli wzgórze kojarzone z pięknem
Golgotą młodości się staje
a na nim krzyż
z wyciągniętych rąk
wcześniej tak silnie złączonych

A może znowu podniosę rękę
w geście zwycięstwa
i judaszowym głosem powiem
że znowu się udało

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz