czwartek, 23 lutego 2012

Ostatni zapisek

Mógł coś znaczyć
był kimś
a jeśli ktoś już tak powiedział, to nie dla żartów
obrócił się na pięcie i wyszeptał jakieś słowo

odchodzę, to za mało
rzekłby może z większym namaszczeniem
naciskiem na przedostatnią sylabę

i tak zrobił
widzieli go jeszcze co poniektórzy
coraz bardziej zgarbieni i zgorzkniali
ale tylko wyciągali rękę w geście powitania
nie wypowiadając żadnych słów

miał w sobie to coś
i właśnie przez to coś odszedł
sprzeczali się i pokazywali palcem
ale on już nie widział
szedł z podniesioną głową
może nawet gdzieś w chmurach

raz usiadł w przedostatnim rzędzie
i zapisał coś na kartce
a później wstał i wyszedł
i nie widział go już nikt
i nikt o nim nie słyszał

był kimś
ale nikt za nim nie tęsknił

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz