gdzieś spod ławki
wylazły pizdryki
wyślizgnęły się niczym ślimaki
tak nisko upadłym językiem nazwane
małe, wychudzone
z podrasowanymi fryzurkami
kołyszą się na wietrze
niczym latawce
(o, to dobre określenie)
latawic szukający
pizdryki
nazbyt lojalne
wierne
sympatyczne
z rumianymi buziami
świat zszedł na psy,
przepraszam,
na pizdryki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz