Zanurzmy się w odmętach naszych życzeń
niesionych z okazji
i bez
gdy słowa
i stalówka pióra
kreślą w powietrzu i na kartce papieru
okrągłe symbole kochania
zawijane w szczęście
i pachnące powodzeniem
na usta składane
i w obięciu
tak gdy na wzgórzu
i na leśnej ścieżce
w ciepłym szalu
zamknęło się Twoje "ja"
skradam się
i kraść chcę coraz więcej
w zapomnieniu i opamiętaniu
po stukroć zaklętego Twego piękna
gdy przez zaciśnięte zęby wypowiedzieć jednak nie mogę
nasze małe zmartwychwstanie
niech się rodzi każdego dnia na nowo
jeśli noc
zbyt ciemnymi barwami zdobiona
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz