kochaliśmy się pod gołym niebem,
pocałunkami liczyliśmy gwiazdy
po naszych skroniach
wzdłuż szyi
ramion i nóg
kochaliśmy się pod niebem rozebranym
ze wstydu
jak my sami
użądleni pożądaniem
pozbawiliśmy się wstydu
kochaliśmy się pod niebem
gołym tak do nieprzytomności
w półmroku zakamarków
pod osłoną
ust
objęcia
i nocy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz