Nie podzielę się
Światem
Życiem
Sobą
Gdy tyle głodnych paszcz zwierzęcych czyha
na potknięcie się
na upadek
aż twarz zmiesza się z błotem
i będzie można kąsać do woli
do obrzydzenia
do niestrawności
Nie oddam w niczyje ręce
i w żadne posiadanie
siebie
swojej małej doliny
co zieleni się każdej wiosny
pośród stromych zboczy
ludzkiej pychy
i próżności
to jest mój świat
z daleka oglądany przez pionierów
przez zwiadowców
wysłanych tu z listami polecającymi
ale ja nie otwieram drzwi
a ja tylko zamykam okiennice
gdy wiatr chyli ku ziemi drzewa
mam tu siebie
niepodzielnego
swój świat i swoje życie
równie niepodzielne
jak ja
piątek, 6 stycznia 2012
Niepodzielny
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz