wtorek, 14 lutego 2012

Niespodzianka o zapachu chleba

i chrupiącej skórce
jak świeży bochen
z pobliskiej piekarni

gdy zapukałem z pakunkiem w ręku
i obudziłaś sennymi powiekami
swoje zaspane myśli

przyniosłem coś dla ciała
- zagadnąłem od niechcenia
i patrzyłaś bez słowa
a ja wszedłem do rozświetlonej kuchni

niespodzianka o zapachu chleba
i mokre usta
po których spływała kropla
budzącej kawy
i pobudzającej miłości

obok promienie słońca tańczyły na parapecie
łyżeczka spadła ze stolika
czajnik wygwizdał i wodę, i nas
a pakunek leżał nadal nierozpakowany

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz