niedziela, 2 września 2012

Uczłowieczenie absolutne

Człowiek jest naprawdę niedoskonały. I to nie tylko w sferze fizycznej, która jako zespół współdziałających atomów kierowanych procesami biologicznymi może ulegać uszkodzeniom, ale właśnie w tej sferze, dzięki której ludźmi jesteśmy.
Gdy jakiś czas temu opisałem wpływ alkoholu na człowieka i o tym, że człowiek, pijąc go, świadomie decyduje się na możliwość odrzucenia przyjętych przez siebie praw i zasad, można było odnieść wrażenie, że ogólny wydźwięk tej krótkiej rozprawy jest następujący: człowiek podczas upojenia alkoholowego odczłowiecza się albo inaczej - zezwierzęca. Tym razem jednak odwróciłem role i pokażę, że jest to niewłaściwe spojrzenie na sprawę.
Na początek małe porównanie upojonych alkoholem organizmów żywych, które potrafią etanol metabolizować. Weźmy na przykład kota. W zasadzie jedyną oznaką mówiącą o jego stanie będzie sposób poruszania się, a raczej utrata równowagi. Nie wiem, czy udałoby się zestawić sposoby wydawania głosu przez koty z ludzkim odpowiednikiem, tj. mową, ale może ktoś już porównał miauczenie kotów pijanych z trzeźwymi. Niewątpliwie jednak takie elementy sfery życiowej jak poruszanie się czy wydawanie dźwięków to typowe zachowania dla zwierząt, a w tym przypadku - ssaków. Nie ulega też wątpliwości, że to właśnie te aspekty podczas upojenia alkoholowego zostają zaburzone, upośledzone. Do tego można dodać objawy zatrucia pokarmowego (wymioty), a w stanach silnego upojenia śpiączkę lub nawet śmierć. I cały czas mamy tu do czynienia ze sferą fizyczną organizmów żywych. Jest to ich reakcja na daną substancję chemiczną, która działa w ten a nie inny sposób. Tak samo organizmy zareagują np. na radiację albo na podanie stężonego roztworu chlorku potasu. Różnice są zauważalne dopiero w tej strefie, której zwierzęta nie mają (choć są o to spory) i która czyni nas właśnie ludźmi. Zatem można teraz zadać pytanie: jak się zachowują ludzie, gdy są pijani? Np. są bardziej otwarci - chętniej i łatwiej nawiązują kontakty z innymi. Są też pobudzeni emocjonalnie: nie boją się mówić o tym, co myślą, co przeżywają. Wreszcie - decydują się często na wyznawanie uczuć, czego po trzeźwemu by nie zrobili. Podejmują ryzykowne kroki tylko i wyłącznie dlatego, że działają pod wpływem alkoholu. A wyniki takich działań są często przykre.
Jak zatem doskonale widać, to właśnie te ludzkie czynniki ulegają wyostrzeniu, nie zwierzęce! Podczas upojenia alkoholem nie zezwierzęcamy się - my tę zwierzęcą naturę odrzucamy w imię bycia bardziej ludzkimi. To nie natura jest niedoskonała - ona ewoluowała od początku wszechświata. To ludzkość zaszczepiona któregoś dnia w tym doskonałym wszechświecie tej ewolucji po prostu nie dogoniła.
Myślę, że ten przykład dobrze obrazuje, jak wiele jeszcze o sobie, ludziach, nie wiemy i jak często błędnie interpretujemy proste przesłanki natury. Jednocześnie powinniśmy wiedzieć, że to dopiero wierzchołek góry lodowej w poznawaniu prawdziwej natury człowieka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz