poniedziałek, 1 października 2012

Koniec września pod znakiem [...]

W oczekiwaniu następnego lata
żegnam się z wrześniem
na pół zawadiackim:
Serwus!

gdybym mógł, to przybiłbym z nim piątkę
prawą ręką
pewnie, lecz delikatnie
coś jak piątka pod Iglicą
która niczym stempel podbiła kilka następnych godzin

i choć znów spełnia się dewiza powtarzana przez "Stonesów"
maturzystce z P. winny jestem podziękowania
za pomyślne zamknięcie miesiąca
(tak rozstrojonego porą suchą)
gdy po deszczu jedną nogą stała na podeście
drugą delikatnie muskała taflę zbrudzonej wody
a oczami nie błądziła po szarych kamienicach

jesienny Wrocław nie nastraja pozytywnie
ale podobno październik
ma być ładny
oby

oby jej dorównał
wtedy stosunki na pewno się ocieplą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz