Pachnące karty
nad którymi zawieszam wzrok
przywołują obraz ich właścicielki:
pięknie filigranowej postaci
pochylonej nad tym samym zeszytem kilka chwil wcześniej
stąd ten zapach
i to roztargnienie
rozproszyło moją uwagę znad pięknie okrągłych znaków
od niej
wniósł się powiew tryumfu
i pachnie jak lekko muskające policzek powietrze
gdy stanie się o poranku na grani
a teraz ja ten zapach niepowtarzalnego piękna
uwalniam dłonią pod Jej nieobecność
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz