za mało kwiatów
wciąż za mało ich sypię
pod Twe nogi
co tak niestrudzenie wystukują
rytm
marszu po zapomnianych rodzinnych ścieżkach
i serca
które nieporadnie próbuje dorównać Ci kroku
za mało kwiatów
i ich miękkich płatków
za poduszki w nocy Ci służy
- to weź chociaż te dwie nadwątlone sztuki
gdy jestem sam na cóż mi one

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz