czwartek, 28 listopada 2013

Podobno znamy się od grudnia

Podobno od grudnia
śnieg okrył drzewa
jak ja zgrabne ramiona
które nie raz się uginają pod moim ciężarem
i rwą do przodu
wbrew myśli i słowu

wiatr zaniósł połamane gałązki
w ciepły zakątek tlącego się ognia
niech się pali
i niech ogrzewa
zemdlone chłodem dłonie

znów stoję i się przyglądam
żeby skoczyć
odeprzeć ten atak starej zimy

może i śnieg okrył drzew szczyty
i gór wierzchołki
ja przytulę do piersi
nie po raz pierwszy
i nie ostatni
zgrabne ramiona i ciało
i w potoku włosów się upoję
jak jeszcze nigdy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz