wtorek, 5 listopada 2013

Słowo niedoskonałe

Pochylony nad mym stołem
we wschodzącej zorzy łunie
ręce twoje opisuję,
serce twoje opisuję;


/ K. I. Gałczyński, Pieśń II /

Obraz moich słów wyrazem
kreowany jest na co dzień,
słowo, szkoda, słowem bywa
raz się zjawia, znów go nie ma.

Lecz jest obraz, ten niezmienny,
co go w sercu swoim noszę
- me spojrzenie w Twoje oczy,
me spojrzenie w Twoją duszę.

Nie jest, rzekłbym, doskonały,
pewnie nawet płytki bywa,
ale dla mnie on wystarcza
- wiem co widzę, wiem, co czuję.

Niechże zatem moje słowa,
co tchną pustką bez wymiaru,
w sposób prymitywnie prosty
raz choć Ciebie szczerze chwalą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz