niedziela, 15 grudnia 2013

By zaplanować jutro

Kiedyś wyruszałem na wędrówki.
Szukałem szczęścia w zachodzie słońca.
Badałem odbicie w leniwie płynącej rzece.

Kiedyś wyruszałem na poszukiwania.
Próbowałem zamknąć czas w przybrudzonej szklance.
Zakurzonymi ścieżkami uciekałem przed samym sobą.

Był czas, gdy nie planowałem.
Był czas, gdy nie miałem czego planować.
Był czas.

Dziś nie wyruszam na samotne wędrówki.
Nie szukam szczęścia w zachodach.
Nie swojej przyglądam się twarzy.

Dziś uciekam do Ciebie.
Przed Tobą otwieram mój czas.
Dziś już nie szukam.

To czas, gdy niewprawną ręką kreślę rysunki,
by zaplanować jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz