Mieszkam w bloku. Stos betonowych płyt, rdzą nadżarta stal, płatami odchodząca farba.
Mieszkam w bloku. Blokiem zamknięte podwórko, blokiem zablokowana ulica.
Mieszkam w bloku. Ściana grubości dłoni dzieli mnie od sąsiada.
Mieszkam w bloku. Sąsiadowi zaglądam do talerza.
Sąsiad zagląda do mnie. Przez szparę w drzwiach.
Przez szparę wszystkim daję się oglądać.
Oglądajcie, niech prywatność rozkwita w publikę.
Niech słowa i uczucia dotykają nieproszonych gości.
Niech hałas manipuluje myślami.
Co mi tam, przecież mieszkam w bloku.
Od urodzenia mieszkam w bloku. Nie polecam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz