piątek, 24 października 2014

Na Składowej

Składam
dawnych lat
rozsypane gdzieś karty

po kostce
szaro-brukowej
w ceglanej sadzy
stąpały niegdyś buty
i myśli
niepewne
co zastaną za lat kilka

a zostało niewiele
dziś obrazy rozmyte
i fatamorgany
bezgłośnym krzyczą dźwiękiem
że za mało
za pusto
że nie ma dokąd wracać

plac, gdzie się chwaliło wybranych
korytarze, gdzie nie można przystanąć
klasy, gdzie niektórzy stali trochę wyżej

z dawnych lat rozsypane
składam dziś wyblakłe karty
które już zawsze
pozostaną rozdane
jakby nie dla mnie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz