niedziela, 23 listopada 2014

Moje ślady


A kiedy dopada mnie bezsenność w duszną noc,
mówi do mnie szeptem i usypia mnie jak nikt.
Dziękuję za dłonie i dziękuję za palce,
bo mogę dotykać i zapamiętać cię...


W kropli z wianuszkiem ze rdzy
co po zmatowiałym materiale drąży
ścieżkę w dół
i odpada

podobno słowa znaczą niewiele
i siebie nie znam wcale
dziś jedynie cisza
zostaje powiernikiem

zapamiętam wspólne ścieżki
niech moje ślady
łagodna rozmyje fala
gdy brakuje sił

próbowałem unieść nas
parę centymetrów wyżej
i zostałem sam
z moją pamięcią

niech moje ślady
znikną wraz z zachodem
co ciepłymi barwami
rysuje chłód

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz