Lubią ściany mego pokoju
powiew Twych lekkich włosów
gdy wchodzisz tu z chłodem dworu na ustach
pod Twym spojrzeniem
zmienia się szarość za oknem
w kolor tego nieba
którego zimą nie widać
i w pachnącym uniesieniu
pod nieboskłonem Twych dłoni
trwam w małym cudzie
gotowy na więcej
Lubią ściany mego pokoju
widzieć kształtów Twych cienie
i tylko czasami żałuję
że nie opowiedzą mi o tym
raz jeszcze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz