Nie patrzę w tarczę księżyca
gdy swoim ślepiem
oślepia mnie
na ciemnej ścieżce
jeszcze zobaczy coś
czego nie chce
czego ja nie chcę
pokazać
tak i ja
wolałbym nie widzieć
i nie wiedzieć
więc pochylam głowę
w pokorze przed samym sobą
i przed innymi
żeby tylko się udało
złapać to życie za ogon
i porozmawiać tak najzwyczajniej
naszym ludzkim głosem
i nie musieć
ani kazać
czekać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz