Gdy wchodzisz w otulinę lasu,
gdy cieniem drzew się otulasz,
zostaw zbrudzone ubranie
na drodze, którą tu przyszłaś.
Gdy wchodzisz na górskie szczyty,
gdy skalnej przyglądasz się grani,
rzuć w dół złych myśli kamienie,
niech stoczą się w twardej lawinie.
Gdy wchodzisz w domostwa progi,
gdy mijasz kamienne schody,
zostaw przed wejściem problemy,
tkwiące w zamkniętej pięści.
Uczucie jest pustostanu,
niewiedzy, bez wartości miejsca,
lecz jest gdzieś i taki zakątek,
gdzie nieco przytulniej dla serca…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz