i nie przywykłem wciąż do ramion
Twych słów
wypowiedzianych
dokoła mnie
i obok
gdy o poranku
i o zachodzie słońca
jesteś wpatrzona
za tym właśnie tęsknię
i choć korzystać
nie zawsze potrafię
nie zawsze umiem powiedzieć
co drzemie
choć przez sen
słów wielu nie wypowiem
to w tych właśnie
ramionach
Twojego zapachu
chcę się zamknąć
gdy i świat
przede mną zamyka swe bramy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz