Tak prywatnie czuję się samotny.
Nie wiem, czy często.
Czy - za często.
Gdy uderzam palcami w blat stołu.
Gdy chleb smaruję masłem.
I w tym czekaniu samotność ma swoje zdanie.
Mówi, że nie warto.
I robić z tego więcej
niż znaczy dla kogoś naprawdę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz