gdy zamiast załagodzić, się karze
tak na potęgę
ludzkiej woli i wyznawania wiary
pod marmurowym ołtarzem
zza drewnianej ławki
i stołu zastawionego inaczej
spotykają się różni odszczepieńcy
tak naznaczeni złą ideologią
jak i skażonym powietrzem
gdzie nie da się wyciągnąć ręki
ni powiedzieć słowa
na "do widzenia"
swój do swego
i myśli pozastawiane regałami
tak na czasy teraźniejsze
i później, gdy woli nieco więcej w kieszeni
może brakuje współczucia
może miłości w tych dniach ostatecznych
gdy nawet chrzest już nie daje schronienia
zostają tylko puste dłonie
i świeca zapalona na stole
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz