Dzień, w którym zgasły światła
był ostatnim spośród tych pierwszych
gdy łamanych na kołach
wiedziono znów na pokuszenie
a wdowy rwały włosy po umarłych synach
Dziewczyny nie wieszają się już
i na szyjach chłopców tylko blade ślady
bez szminki, za to odciśnięte w duszy
Dłonie trzymane na pordzewiałych przyłbicach
marzną w zimowym deszczu
a krople bębnią po stali
zamieniając słowa w bezkształtną ciszę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz