poniedziałek, 9 stycznia 2017

[w uśpieniu]

budzę się na polanie
gdzie nikt nie patrzy
gdzie niebo niebieszczy się
nade mną
i tylko to

przewracam oczami
przewracam myśli
i świat
co się chyli
niespokojny
niespójny

i czuję zapach
skądś przywiany
i nie wiem
gdzie wrócić
gdy wszystko w posadach drży

i moje ręce drżą
tak samo jak głos
co niewypowiedzeniem
oznajmia sobie samemu
że to kolejny sen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz