Znowu stanął przy oknie i się uśmiechnął
Choć za oknem jest mgła
i wszystko się rozmyło
a tamto światło w oddali
(w nocy niedające spać)
mieni się delikatnym blaskiem
Znowu się skrył za niewyraźną miną
której nikt nie może rozszyfrować
i on sam tego zrobić też nie potrafi
Myśli o Niej
Chciałby ją chwycić za rękę
i dokądś pobiec
ale ona jest wciąż za daleko
Pewnie się wkrótce zmieni
więc znowu się uśmiecha niepewnie
i patrzy przez okno
na niewyraźne kontury mijającej chwili
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz