niedziela, 29 stycznia 2012

Obchodząc prawdę

Czy aby klęski czasu nie wyznacza to poddaństwo,
przed którym tak skrzętnie broniłem się miesiącami?
A szedłem w zaparte, odrzucając pogróżki,
gdy pięściami wygrażano mi przed nosem.

Ten punkt,
w którym pewność przestaje coś znaczyć,
a rozum zamiera w okowach serca,
jest do obejścia.

Potęga umysłu.
Nie może upaść ot tak, pod ostrzałem prawdy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz