Na dobranoc położę moją rękę z drugiej strony
tak, żeby nie wadziła
o kant sennych marzeń
odsuniętych od spraw sprzed pięciu minut
na dobry sen obrócę się plecami
nie tylko do ściany
i będę uważał, żeby nie zasnąć
z podkulonymi nogami
pod jej pierzyną
gdzie prawo weta przegrało
na samym wstępie ustaleń
między goryczą a słodkim powitaniem
teraz trzeba uważać, aby za głośno nie oddychać
bo ktoś usłyszy szelest zamiast euforii
a puch obudzi sąsiadów
gdy westchnienie zrzuci go z poduszki
nasze sny umarły
zanim pojawił się ich zwiastun
a dźwięk skrzypiących drzwi
zabił nasz spokój
Dziś na dobranoc i na dobry sen nie rozkładam łóżka
- dzisiaj wystarczy jedna połowa
niedziela, 5 lutego 2012
Dobranoc
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz