Wyobraź sobie, że mnie kochasz
na ten jeden moment
kiedy stoję u progu
a Ty otwierasz drzwi
Wyobraź sobie, że go nie ma
ani dziś
ani wczoraj
tak, jakby nigdy go nie było
To przecież takie łatwe
z Twoimi zdolnościami
ze zręcznością i zwinnością
wyobrazić sobie
na tę jedną chwilę
zdającą się trwać wiecznie
od ósmej do ósmej
zanim na skrzyżowaniu obok znowu będą korki
zanim znów ubiorę płaszcz
zanim on wróci
zanim znowu wyobrazimy sobie naszą miłość
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz