urodziło się z przypadku
tak pięknie dobranych słów
nieporozumienia
jak zwykle
i jak zwykle pod koniec miesiąca
pojawiło się
niczym czerwonka i te kolby walące w drzwi
i z podobnym impetem wybiegło na zewnątrz
żeby być jak najdalej
żeby wykrzyczeć
miało się zmęczyć
upaść, zginąć, przepaść
a jedynie zmęczyło
przukucnęło w kącie i czeka
na kolejny łyk
i na to, co będzie dalej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz