Sypnęło śniegiem
już dość dawno
i chłodem zawiało,
i teraz nawet drzwi zamykają się z łatwością.
Okno otwieram bez słów i bez emocji,
wpuszczając do środka nieco ożywczej zimy:
takiej spokojnej i cichej
i wypieki na twarzy widoczne
co mi powiesz milczeniem
i milcząc zapowiesz
wizytę niespodziewaną
której czekam
wypatrując cienia za oknem
nie siedzę z założonymi rękami
to je rozkładam, by witać
to znów składam...
Nawet adres na karteczce zapisałem,
spójrz, powinno się zgadzać
trochę niewyraźnie,
ale drogę znam na pamięć
to nic, że sypnęło śniegiem
że zasypało ślady
że chłód zawitał w nasze progi
- pod naszym swetrem zawsze znajdzie się ciepło
niedziela, 27 stycznia 2013
Sweter
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz