wtorek, 9 kwietnia 2013

Ponumerowani

Widziałem dziś tłumy ludzi w garniturach niosących ponumerowane teczki innym ludziom w garniturach.
Nadaliśmy sobie numery: najpierw numery w dzienniku, później indeksów, żeby skończyć jako numer teczki z dokumentami w firmie. Dobrze, jeśli w tej teczce nie będzie wyłącznie naszego listu motywacyjnego i CV. Ktoś bowiem zręcznie wyliczył, że bycie numerem ułatwia kontakty międzyludzkie.
"Nie znam cię jako człowieka, ale jako numer - bezimienny i bezpłciowy. Nie znam cię. Nie muszę się martwić o ciebie, o twoją rodzinę. Nie interesuje mnie to. Interesują mnie za to przychody i to, ile dzięki tobie zarobię." - taki tekst powinien znajdować się pod każdą umową o pracę. Byłoby uczciwie. A jeśli nie uczciwie, to trochę bardziej sprawiedliwie. Ale jak wiadomo, na nią nie ma co liczyć, a na pewno nie wtedy, gdy chodzi o pieniądze.
Widziałem dziś tłumy ludzi w garniturach rozmawiających z innymi ludźmi w garniturach na temat kilkunastu ofert pracy w kilku branżach. Chyba tu nie pasuję. To wszystko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz