drzewa widziały
wielu ludzi
ich spojrzenia
uśmiechy
łzy
widziały
wielu biegaczy
ciągnących w ociężałych krokach zmęczenie
samotnych starców
z siatkami okupionymi złymi wyborami
widziały
wiele dzieci
ich matki bez błysku w oku
i ojców z rękami w kieszeni
widziały tych
którzy niegdyś w podskokach tryumfu
powłóczą nogami po śliskiej powierzchni swoich marzeń
to się już zdarzyło
te pocałunki
dotknięcia
słowa
uczucia
wylane w agonii cichych kropel
bezszelestnie rozrzuconych pośród bezlistnych drzew
w tym parku
drzewa widziały wiele
wszystko
poza miłością
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz