nie boję się spojrzeć w oczy
i mówić
i czuć
rozkoszować się choćby chwilą
która wnet już tylko zapachem i ciepłym wspomnieniem
ożywia mą martwą ciszę
nie boję się widzieć
choćby oczami wyobraźni
scen budowanych na niewypowiedzianych myślach
kształtem dotykającym
zwiewnych sukienek
i czterech ścian
w nieco innych okolicznościach
nie boję się uczyć
wciąż nowych słów
i opisów
które nie bledną o poranku
z pierwszym łykiem kawy
i smakiem słodyczy na ustach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz