odchodząc w niespokojny sen
tam zimne kołysanie wiatruucieknij z tego kurhanu
rozwiewa lekki Twój włos
tam huczy mroźne powietrze
i miesza chłodem Twą krew
składasz w pośpiechu ramiona
znów usta zaciskasz silnie
zamykasz się przed świata chłodem
zamykasz się także przede mną
ucieknij tak prosto w dół
napełnij swe usta mową
a myśli rozwiązać chciej
wciąż czekam ze swoim ciepłem
i czuwam byś w nowy dzień
zastała mnie gotowego
bo taki dla Ciebie być chcę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz