Gdy spoglądasz z nadzieją
i pewnie uniesioną głową wskazujesz kierunek
żeby coś znaczyć
i nie trwać w miejscu
niczym pachołek za głęboko wkopany w ziemię
Gdy wzrok napełniony szczęściem
a myśli - radością
okupowane, jak w te dni
kiedy bliżej do siebie
Gdy moje działanie wreszcie znaczy
naturalne piękno
którego pragniesz
a z którym się ociągam
jakbym szedł na stracenie
Gdy porządek wreszcie
lepszy od niepoukładania
- wiem, komu to zawdzięczam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz