Zabiorę kiedyś mowę
która dzieli ponad ten dystans
niewskazany w chłodne wieczory
zabiorę kiedyś mowę
rzuconą między nas
jak zbyt głęboka rozpadlina
zabiorę kiedyś zimne noce
gdy okrywasz się nie kołdrą
lecz przyszłym zmartwieniem
zabiorę kiedyś niedopowiedzenia
niepotrzebną ciszę
i zbędne słowa
by je wyrzucić
by je spalić
po tym wszystkim
zabiorę i Ciebie
byś bez tego, co dzieli
mogła być szczęśliwa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz